niedziela, 29 czerwca 2014

Rozdział 12

Niall's POV
- Hope... Zaczekaj! - Brawo Horan, idioto - No czekaj, chociaż Cię odwiozę! - pociągnąłem ją za rękę, a ona zachwiała się na swoich szpilkach i wylądowała w moich ramionach. Usłyszałem, że pociąga nosem.
- Hej, co się dzieję? - zapytałem patrząc w jej zapłakane oczy.
- Nie mogę Ci powiedzieć, choćbym nie wiem jak chciała. I nie chodzi o to, że Ci nie ufam. Na prawdę przepraszam - uśmiechnęła się smutno
- Hope nie ma sprawy, nie jestem przecież na ciebie zły, to moja wina, nie powinienem był naciskać. Będziesz chciała to powiesz, okej - pogłaskałem ją po włosach. Twoje tajemnice zostaną twoimi, obiecuję. Może kiedyś będziesz gotowa, by powiedzieć. Puki co odwiozę Cię, dobrze? - zapytałem, a ona pokiwała głową. Nie miałem pojęcia, że jest aż tak wrażliwa. Jejku. Taka słodka
W aucie panowała kompletna cisza, a ona opierała się o szybę okna patrząc na drogę. Dekoncentrowała mnie. Co chwilę na nią spoglądałem. Na jej włosy rozwiane przez wiatr na dachu, i na jej drobne ciało. Cały czas siedziała w mojej bluzie, skulona w kłębek, więc chyba było jej zimno. Po chwili zasnęła, a przynajmniej tak mi się wydawało, patrząc na jej miarowy oddech.
Gdy już prawie dojeżdżaliśmy pod jej dom, zobaczyłem coś, co mnie kompletnie przeraziło. Coś co było okropne i coś czego się kompletnie nie spodziewałem. Zatrzymałem się pod jej domem i miałem okazję dokładniej się przyjrzeć. Gapiłem się w tył jak głupi przy okazji ciesząc się z przyciemnianych szyb. Gdy już upewniłem się, że na początku drogi stała TA Jessica, szturchnąłem delikatnie dziewczynę, która przeciągnęła się i głośno ziewnęła
- Papa - uśmiechnęła się, przecierając oczy
- Tak, papa - przytuliłem ją i wysiadła biegnąc do domu.
Gdy dojechałem do domu gangu, było o jedno auto więcej co oznacza że Harry wrócił. Jej! Otworzyłem drzwi i można było słyszeć wszystkich drących się na siebie nawzajem. Czyli wszystko wróciło do normy.
- O Horan dobrze, że jesteś bo mamy naradę. - powiedział, a raczej wykrzyczał Harry
- Jasne, dajcie mi moment, tylko pójdę się przebrać.
Ciekawe cóż to się ciekawego stało. Jak najszybciej umiałem znalazłem się na kanapie wśród chłopaków
- Dobra, wiem że pewnie nie uwierzycie, ale dla przykładu Horan już wie, że spędzałem czas z dziewczyną. I powiem wam, że nie byle jaką. Bo z członkinią rywalizującego z nami gangu.
- Wow! - powiedział z podziwem Zayn
- No właśnie! - powiedział Liam podniecony jak mała dziewczynka. Od śmierci Danielle chodził jak trup, ale mam nadzieję, że szybko wróci do formy.
- No, ale to nie wszystko. Mówimy oczywiście o tej najmłodszej suce, którą Jessica i Christian przygarnęli niedawno. Swoją drogą zajebisty z niej okaz - w momencie wypowiedzenia tych słów, Lou wysłał mu mordercze spojrzenie. Ktoś tu jest zazdrosny?
- Kurwa mniejsza...  odchodzę od głównego tematu. Oczywiście każdy wie o kim mowa, prawda? Taylor. Tu macie jej zdjęcia, które zrobiłem, gdy u mnie spała, bo była tak najebana, że nie mogła zrobić niż bardziej pożytecznego, ale do rzeczy - Zayn pierwszy zabrał zdjęcia. Chciałem ją w końcu zobaczyć, bo jakoś nigdy nie miałem okazji, co było głupie.
- To w pewnym sensie przeze mnie leżała w takim stanie - zachichotał. - Upiłem ją, bo chciałem się czegoś dowiedzieć, lecz jedyne czego się dowiedziałem to, to że ucieka przed czym, nie może nic powiedzieć, przez sen pierdoliła coś o tym że musi komuś zaufać, ale nie umie, także w sumie gówno wiadomo. Według mnie na razie nic się nie szykuje, bo są w trójkę. Podejrzewam, że będą szukać kogoś do pomocy, więc puki co musimy wszystkich brać na naszą stronę. Przynajmniej tych najlepszych, którzy potencjalnie mogliby nam zarażać - w końcu do mnie doszły zdjęcia i chyba na chwilę przestałem oddychać.
- Co Ci? - zapytał Lou i wszyscy zaczęli się ze mnie śmiać.
- Niezła jest - przyznałem, a reszta tylko potwierdziła
- Dobra z niej dziwka - powiedział Zayn. Może te jej pulchne usta zrąbią mi lepiej niż Perrie - wszyscy oprócz mnie się zaśmiali.
- Coś jeszcze? - zapytałem chcąc jak najszybciej iść do siebie. Najlepiej pod zimny prysznic.
- Nie, możecie spierdalać. Tylko pamiętajcie jutro z rana blokujemy kontakty.
Wszedłem do mojego pokoju prosto na balkon, opierając się o barierkę próbowałem nie zemdleć. Hope należy do tego gówna? W sumie to by wszystko tłumaczyło. Pistolet, Jessice na początku ulicy bogaty dom. Wszystko pasuje. Horan ty jebany idioto. No i co ja mam teraz z tym kurwa zrobić? Jezus gdzie są te jebane fajki? Byłem tak zdenerwowany, jak nigdy. Gdy w końcu odpaliłem i nikotyna trochę złagodziła nerwy, mogłem pomyśleć, choć nadal wszystko chodziło mi po głowie jak jakaś jebana mantra. Nie mogę przecież jej wydać, nie mogę im powiedzieć, przynajmniej na razie. Ja nic kurwa teraz nie mogę. Muszę z nią skończyć znajomość, ale tego nie mogę zrobić, choćbym nie wiem jak bardzo chciał. Nie mogę jej tu przyprowadzać i muszę ją chronić przed tym co reszta będzie chciała zrobić. Za dużo rzeczy jak na jeden dzień. Brawo. Wpakowałeś się w niezłe gówno.
_________________________________
Wiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii ale się porobiło xD
♥ 
Jeżeli ktoś chcę być informowany na tt/ gg czy poczcie piszcie w komentach 
Dzięki, do kolejnego ;* 

13 komentarzy:

  1. Zapraszam do udziału w konkursie na najlepsze fanfiction :)
    http://call-me-clown.blogspot.com/2014/06/konkurs.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Owwwwwwwwwwwww, houston I think we have a problem!
    Kinia za zajebiście pisze!!!!!!!!!!
    Uwielbiam i ja chcę wiedzieć co będzie dalej! Już się nie spóźnię pół roku...
    Piszę proszę, next :D
    Anonim z podpisu
    Lose my mind

    OdpowiedzUsuń
  3. SUPER SUPER SUPER!
    Boże, nie wiem jakimi słowami mam opisać ten rozdział XD
    Z racji tego, że nie potrafię pisać długich komentarzy liczę na to, że słowo '' super '' mimo wszystko wywoła na twojej twarzy uśmiech i zmotywuje do dalszej pracy :D
    Miłych wakacji Buziaki :**



    ______________________________
    Wpadniesz do mnie? :D
    Jest dopiero pierwsze opowiadanie i sama chciałabym wiedzieć czy się do tego nadaje ;p
    SOOOŁ WBIJAJ http://polskieimaginyzonedirection.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. [SPAM]
    "Drogi chłopcze obok. Cześć jestem "dziewczyną z sąsiedztwa" lub jeśli zwróciłeś na mnie uwagę przez ostatnie 17 lat to po prostu nazywaj mnie Chloe Wilson. Jeśli chcesz spróbować złamać moje serce musisz wiedzieć, że ono już dawno jest w kawałkach"

    Zapraszam na nowe fanfiction o Niallu :) Dalej nie przekonana? Obejrzyj zwiastun: https://www.youtube.com/watch?v=pzseXYiq5fI

    http://if-we-do-this-together-is-the-end.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Omg, współczuję Niallowi... Jeju, on musi chronić Hope, przecież zakochał się w niej! Zastanawiam się, co by się stało, gdyby powiedział o tym chłopakom. Dobra, wiem, głupi pomysł, no, ale może oni by to zrozumieli i dali spokój albo doszli do jakiegoś porozumienia? tak, wiem, głupia jestem. Kompletnie nie rozumiem jak to jest być w gangu i jak to jest, więc mamy problem. Mam nadzieję, że to uczucie przetrwa i nikomu nic się nie stanie. Do następnego.♡

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratulacje. Zostałaś nominowana do Liebster Award. Więcej informacji u mnie : http://www.thirteen-objectives.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Szukasz spisu?
    chcesz się wybić?
    może poczytać inne blogi?
    Zapraszam do Spis opowiadań o 1D

    OdpowiedzUsuń
  8. [SPAM] Fanfiction Niall Horan, Miranda Cosgrove, Luke Hemmings Justin Bieber
    Kiedy idziesz ze znajomymi na imprezę myślisz, że nic złego się nie stanie. Pozwól, że coś ci uświadomię. Jesteś w błędzie. Poznaj grupę przyjaciół, która budzi się z niewyjaśnionych przyczyn w opuszczonej szkole. Szybko zaczynają rozumieć, że dokuczanie innym nie jest dobrym pomysłem.
    Zwiastun: https://www.youtube.com/watch?v=DiCzMjOiG3s
    http://murderous-event-fanfiction.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Czekam czekam i pewnie się nie doczekam. Chciałaby zaprosić do mnie. Narazie nie jest dużo ale postaram się to zmienić bo nie mam czasu przez szkole.

    http://undyinglovestory.blogspot.com/2016/11/witam.html?m=1

    OdpowiedzUsuń